Mama pyta Jasia
Mama pyta Jasia:
– czemu obkleiłeś na ścianach gołe baby?
– a co mam się patrzeć na gołe ściany?
Mama pyta Jasia:
– czemu obkleiłeś na ścianach gołe baby?
– a co mam się patrzeć na gołe ściany?
Blondynka dzwoni do informacji na dworcu kolejowym.
– Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Krakowa do Warszawy?
– Chwileczkę…
– Dziękuję.
Skarży się bankier:
– Ten kryzys jest gorszy niż rozwód! Straciłem połowę majątku i nadal mam żonę!
– Dlaczego mężczyźni całują blondynki?
– Żeby im choć na chwilę zamknąć usta.
Tata pyta Jasia waliłeś kiedyś konia.
Jasio – nie tato.
Tata – idź do pokoju i poczekaj na mnie.
Tata – wchodzi do pokoju i pyta się Jasia dlaczego cały pokój jest we krwi.
Jasio – Bo PTASZEK mnie opluł i musiałem mu obciąć główkę.
W lesie zajączek zakładał sklep.Przyszedł do niego niedźwiedź który bał się konkurencji więc próbował go zastraszyć.
-Zając przyjdę tu 3 razy a jak kiedyś nie będzie tego co chce to ci sklep podpale.
Niedźwiedź na drugi dzień przychodzi i mówi:
-Dawaj zając 20kg łabędziego pierza.
No to zając biegnie do piwnicy i niesie 20kg pierza. Wkurzony niedźwiedź bierze towar i wychodzi.
Następnego dnia wraca i mówi:
-Proszę mleko w proszku.
A zając spod lady wyciąga mleko i podaje misiowi.
3 dnia do sklepu wchodzi ucieszony niedźwiedź i mówi:
-2kg ni ch*ja.
Zdziwiony zając myśli chwile potem mówi:
– Niedźwiedź chodź za mną.
Weszli na zaplecze i zając gasi światło i pyta:
-Widzisz coś?
-Ni ch*ja.
-No to bierz 2kg i spie**alaj.
Dwóch chłopców bawiących się na ulicy widzi idącego ruskiego żołnierza.
Jeden z nich zwraca mu uwagę, i mówi:
– Ty, sołdat, but zgubiłeś.
– Ja nie zgubił, ja znalazł.
Szef przyjmuje do pracy nową dziewczynę.
– Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
– 1000 zł.
– To ja z przyjemnością dam pani 1500 zł.
– Z przyjemnością to ja dostawałam 2000.
Jasio przychodzi do domu z podwórka ,a mama pyta:
– co robiłeś na dworze?
– udawałem ptaka
– no ale co robiłeś ćwierkałeś czy udawałeś, że latasz?
– jadłem robaki
– Ile jest dowcipów o Lepperze?
– Ten jeden – reszta to prawda.
Spotykają się dwaj muzycy jazzowi i jeden mówi do drugiego:
– Wiesz, wydałem płytę!
– To świetnie, a ile sprzedałeś?
– Ee, niewiele – dom, samochód…
Jedzie córka i matka na rowerze, córka na bagażniku.
Nagle piorun strzela dwa metry obok matki.
Przechodzień mówi:
– O MÓJ BOŻE
Jadą dalej za chwile strzela jeszcze raz piorun tym razem jeden metr od matki.
Przechodzień mówi:
– O MÓJ BOŻE
Za trzecim razem piorun trafił matkę.
Przechodzień mówi:
– O MÓJ BOŻE MYŚLAŁEM, ŻE JĄ NIE TRAFI