Idzie dwóch Arabów pustynią i dochodząc do Egiptu weszli do baru.
– Jest piwo albo wódka?
– Nie! Mamy tylko paliwo rakietowe.
– No to poprosimy.
Strzelili sobie pierwszy kubek, potem drugi i trzeci.
Po powrocie do domu jeden dzwoni z telefonu komórkowego do drugiego.
– Te stary, srałeś już?
– Nie, jeszcze nie!
– To jak będziesz srał, to trzymaj się kibla, bo ja dzwonię z marsa.

Przychodzi Jasiu ze szkoły i musi napisać wypracowanie.
Pyta taty:
– Tato, pomożesz mi w wypracowaniu?
– Nie teraz, czytam gazetę
Idzie do mamy i pyta:
– Mamo, pomożesz mi w wypracowaniu?
– Nie teraz jestem zajęta
Idzie do siostry i słyszy za drzwiami:
„Za świnkę w butkach, za świnkę w butkach…”
Idzie do brata i słyszy:
„Za super-mena, za super-mena…”
Idzie do kuzynki i słyszy:
„Do tej świni ?!!!”
Na następny dzień Jasiu siedzi w klasie i pani pyta go:
– Jasiu, przeczytaj swoje wypracowanie
– Nie teraz czytam gazetę…
– Jasiu przeczytaj to wypracowanie!!!
– Nie teraz jestem zajęta
– Jasiu, za kogo Ty mnie uważasz???
– Za świnkę w butkach, za świnkę w butkach…
– A za kogo siebie uważasz???
– Za super-mena, za super-mena
– Jasiu, bo pójdziemy do dyrektora!!!
– Do tej świni???

Mieszkanka Szkocji zamierza dać do gazety nekrolog o śmierci męża.
– Ile to będzie kosztowało?
– Duży 20 funtów, natomiast krótki, trzy zdaniowy 15 funtów.
– Niech będzie trzy zdaniowy. Zdanie pierwsze: „John Mac Kenzie nie żyje”.
– Zostały jeszcze dwa zdania.
– Dalej proszę napisać: „Volkswagen, rocznik 1988 do sprzedania” i na końcu mój adres.

Psychiatra odbiera telefon.
Głos w słuchawce mówi:
– Niech pan powie, czy to normalne: od kilku miesięcy jeden facet trąbi o szóstej rano w swoją trąbkę i budzi ponad setkę ludzi. Czy można coś z tym zrobić?
– Oczywiście, zaraz przyjadę. Proszę podać adres.
– Koszary, jednostka wojskowa.

Przychodzi facet do salonu samochodowego i mówi do dilera:
– Chciałbym kupić samochód sportowy, który ma najmniejsze zużycie paliwa.
– Na pewno coś się znajdzie
Podchodzą do pierwszego samochodu.
Facet pyta:
– Ile pali to cudo?
– 11 litrów na 100 kilometrów.
Podchodzą do drugiego samochodu:
– A ten ile pali?
– 9 litrów na 100 kilometrów.
Podchodzą do trzeciego, w którym siedzi jeden z pracowników salonu i pucuje tapicerkę.
Facet pyta:
– A ten ile pali?
– Trzy paczki dziennie.

Mama pyta się Jasia:
– Jasiu dlaczego płaczesz?
– Bo śniło mi się że szkoła się paliła.
– Nie płacz to tylko sen!
– Właśnie dlatego płaczę.

– Jasiu, skąd masz takiego wielkiego siniaka na czole?
– To od myślenia, mamo.
– Jak to od myślenia?
– Myślałem, że Kazik nie trafi mnie kamieniem.

Przed lwem ucieka blondynka, brunetka i ruda.
Po chwili brunetka sypie piaskiem w lwa oczy, lew się otrzepuje.
Potem ruda sypie piaskiem w lwa oczy i lew się otrzepuje.
Ruda i brunetka wchodzą na drzewo, a blondynka nie weszła, a brunetka pyta się blondynki:
– Czemu nie wchodzisz na drzewo?
– Ja nie sypałam lwu piaskiem w oczy!

Jasiu przychodzi do szkoły i pyta się nauczycielki:
-Czy ukarałaby mnie pani za coś czego nie zrobiłem?
-Oczywiście, że nie!
– To ja nie zrobiłem pracy domowej.

Idzie ruda, blondynka i brunetka.
Po co Ci woda? – pytają się rudej.
Żebym mogła się napić.
Po co Ci kurtka? -pytają się brunetki.
Bo gdyby było zimno żebym mogła ją założyć na siebie.
Po co Ci drzwi od samochodu ? – pytają się blondynki.
Bo jak będzie gorąco żebym mogła je otworzyć.

Uciekły 3 dziewczyny z więzienia : blondynka, ruda i brunetka…
Schowały się na drzewa.
Policja podchodzi do 1 drzewa a ruda mówi: hau!
A policja: to pewne jakiś pies…
Policja pochodzi do 2 drzewa a brunetka mówi: miał!
A policja: to pewnie jakiś kot…
Policja podchodzi do 3 drzewa a blondynka: muuuu!!!

Blondynka, ruda i brunetka wygrały wycieczkę do dowolnego miejsca w kosmosie.
Brunetka chciała polecieć na księżyc, ruda na marsa, a blondynka na słońce.
Organizator wycieczki pyta się jej
– Jak chcesz tam polecieć przecież się spalisz.
– Przecież nie jestem głupia, myślałam o nocnej podróży.