Kawały o Alkoholu

Kawały o alkoholu – zabawne historie z życia imprezowiczów. Tylko dla pełnoletnich!

Kawały o Alkoholu

Pole i Anglik w barze robotniczym

2025-07-16

Do polskiego baru „robotniczego” w Londynie wchodzi Anglik, siada przy barze. W tym momencie słychać „JEB”, Polak z pobliskiej budowy otwiera drzwi kopniakiem i krzyczy:
– Barman, setę zimnego spirytusu! – barman otwiera zamrażarkę, wyciąga litrową, oszronioną butelkę spirytusu, polewa, Polak łyka na raz, z hukiem odstawia szklankę i mówi:
– Jeszcze raz to samo! – na co Anglik:
– The same for me!
– Barman tym razem polewa dwie szklanki, Polak łyka na raz a Anglik… Nie wypija czwartej części i upuszcza szklankę która rozbija się z hukiem, schyla się w pół prycha, robi się czerwony na gębie, wybałusza oczy na co Polak przyjacielsko klepiąc go po plecach:
– Co, zimne?

Kawały o Alkoholu Kawały o Pijakach

Poranek po imprezie

2025-06-29

Poranek.
Skacowany mąż i nadąsana małżonka siedzą przy stole. Ponura cisza.
W końcu małżonka nie wytrzymuje:
– Ale wczoraj wróciłeś nachlany!
– Ja?! Wcale nie byłem taki pijany!
– Nie?! A kto w łazience na kolanach błagał prysznic, żeby przestał płakać!?

Kawały o Alkoholu

Koleś cierpiał na bezsenność.

2025-05-30

Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega.
Spotykają się po paru dniach:
– Hej, i co Ci zalecił lekarz?
– Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.
– I co, pomaga?
– Pewnie, wczoraj kładłem się spać osiem razy.

Kawały o Alkoholu Kawały o mężach Kawały o Pijakach

Pod knajpę podjeżdża zamówiona taksówka

2025-04-29

Pod knajpę podjeżdża zamówiona taksówka.
Kelner pakuje na tylne siedzenie trzech pijanych klientów i instruuje taksówkarza:
– Tego z lewej na Kopernika, tego w środku na Kościuszki, a tego z prawej na Spokojną.
– Dobra, wszystko jasne.
Po pięciu minutach taksówka ponownie podjeżdża pod knajpę, taksiarz woła kelnera:
– Powiedz pan to jeszcze raz, bo na zakręcie mi się przemieszali.

Kawały o Alkoholu Kawały o Pijakach Czarny humor

Uchlał się nieco Bożek i napruty zasnał

2025-04-27

Uchlał się nieco Bożek i napruty zasnał sobie na cmentarzu. Budzi się zdziwiony rankiem i patrzy, a kawałek dalej grabarz kopie grób. Pomyślał sobie Bożek, że zażartuje sobie z grabasza i go przestraszy. Skrada się po cichu i…. uooooo…..
Ale grabarz ani drgnie. Zasmucony nieczułością grabaża Bożek wychodzi z cmentarza. Za bramą zobaczył, że rozwiązało mu się sznurowadło. Schyla się, aby zawiązać, aż tu nagle łup, coś go w plecy jak nie palnie.. Wywrócił się, obraca głowę, a tam stoi grabarz z łopatą i mówi:
– Żartuje, straszymy, bawimy się – ok, ale poza cmentarz to nie wychodzimy…