Kawały o policjantach

Ciesz się śmiechem i humorem z kawałów o policjantach! W naszej kolekcji znajdziesz wiele zabawnych opowieści i dowcipów związanych z pracą policjantów. Dowiedz się, jak policjanci radzą sobie z różnymi sytuacjami, jakie przygody ich spotykają na służbie, i poznaj humorystyczne spojrzenie na ich codzienne życie. Nasze kawały o policjantach na pewno rozśmieszą Cię i poprawią humor. Zapraszamy do zapoznania się z naszą kolekcją!

Dlaczego policjanci noszą pałki długie i krótkie?
– Jeśli idzie dziesięciu policjantów i jeden NASZ to oni wyciągają te
krótkie i go biją. Jeśli natomiast idzie dziesięciu NASZYCH i jeden
policjant to on wyciąga tą długą pałkę i udaje ślepego.

Dlaczego patrole milicyjne składają się z milicjanta i psa?
Co dwie głowy to nie jedna.

Policjant zatrzymuje pijanego kierowcę i mówi:
– proszę dmuchać.
A pijany kierowca odpowiada:
– a gdzie pana boli?

Policjant złapał pingwiny, które niedawno uciekły z zoo.
Zatrzymuje jednego kierowcę:
– Panie zawieź pan te pingwiny do zoo.
– Ok.
Następnego dnia ten sam policjant zatrzymuje tego samego kierowcę.
Z tyłu siedzą pingwiny popijając colę z lodem.
– Panie, miał je pan zawieźć do zoo.
– Wczoraj tam byliśmy. Teraz jedziemy do kina, a potem na lody.

Kolega dzwoni do kolegi:
– Stary, wczoraj buchnęli mi brykę!
– Dzwoniłeś na policje?
– Pewnie! Powiedzieli, że to nie oni.

Posterunek policji, młoda policjantka przesłuchuje starszą kobietę w charakterze podejrzanej w sprawie zabójstwa młodego chłopaka w parku:
– No to niech mi Pani opowie jak to było – pyta ze współczuciem policjantka
– Bo ja wyszłam na spacer do parku, siadłam na ławce karmić gołębie i ten młody człowiek się do mnie przysiadł – odpowiada łamiącym się głosem staruszka.
– I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
– Nie, nie to nie tak było.
– No to niech pani mówi dalej.
– I on jak się przysiadł, to się zaczął do mnie przysuwać…
– I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
– Nie, nie to nie tak było.
– No to niech pani mówi dalej.
– I on mi położył rękę na kolanie…
– I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
– Nie, nie to nie tak było.
– No to niech pani mówi dalej.
– I zaczął tak „jeździć” ręką po moim udzie.
– I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
– Nie, nie.
– …
– Drugą ręką złapał mnie za pierś.
– I bała…
– Nie, nie
– …
– No i on tak gładził ręką moje udo, już miał włożyć mi rękę za majtki, ja rozchyliłam na nogi, a on zabrał ręce, roześmiał się i powiedział: „prima aprilis babciu”, to zajebałam skurwysyna!

Dwóch policjantów wybiera się na wczasy. Postanowili zaopatrzyć się w sprzęt sportowy. Z najtańszych rzeczy zakupili narty wodne. W drodze powrotnej rozważają…
– Urlop mamy, sprzęt mamy… ale gdzie my znajdziemy strome jezioro?

Idzie policjant do kibla i zastanawia się, którą pałę wyciągnąć.

Przy autostradzie stoi radiowóz i dwóch policjantów sprawdza prędkość samochodów jadących po autostradzie.
Każdy pojazd jechał za szybko i policjanci stwierdzili, że nie opłaca się zatrzymywać wszystkich.
Nagle jedzie samochód 50 km/h.
Policjanci tak się przejęli, że postanowili dać szczęśliwcowi nagrodę za to, że jechał z dopuszczalną prędkością.
Zatrzymują samochód.
– Gratuluję panu! Za jazdę dopuszczalną prędkością otrzymuje pan nagrodę. Dla formalności poproszę o pańskie prawo jazdy.
– Nie mam.
Z siedzenia pasażera odzywa się żona kierowcy:
– Proszę go nie słuchać. On po pijaku zawsze takie bzdury mówi.
Z tyłu odzywa się babcia:
– Mówiłam, że kradzionym samochodem daleko nie zajedziemy.
Z bagażnika wychodzi dziadek i na cały głos mówi:
– Co to już Afryka?

Jak nazywamy złączenie 2 oddziałów policji?
Lepienie gliny.

Pyta policjant policjanta:
– Ej, gdzie tu jest druga strona ulicy?
– No, tam…
– Coś kręcisz! Jak byłem tam, to mi powiedzieli, że tu!

Do dwóch policjantów podchodzi Amerykanin,
który wysiadł przed chwilą ze swojego eleganckiego auta i łamaną polszczyzną pyta:
– Jak dojechać do hotelu „Forum” ?
– Na skrzyżowaniu skręć pan w lewo, panie generale.
Amerykanin dziękuje, wsiada do swojego auta i odjeżdża
– Skąd wiedziałeś że to był generał?
– Ale ty jesteś mało spostrzegawczy ! Przecież na jego samochodzie było napisane:
„General Motors”