o Zwierzątkach

Spotykają się trzy leniwce:
– Wiecie co jak co, ale ja jestem najbardziej leniwy wśród was
– Czemu?
– Szedłem raz drogą, znalazłem na drodze 200 zł i nie chciało mi się ich podnieść… – mówi pierwszy
– To jeszcze nic – mówi drugi – ja wygrałem raz na loterii, ale nie chciało mi się pójść odebrać nagrody…
– Iii tam! I tak jestem od Was o wiele bardziej leniwy – mówi trzeci
– Jak to?
– A tak, poszedłem raz na komediowy film do kina i cały seans przepłakałem…
– Czemu?
– Bo spadłem z krzesła, usiadłem sobie na jajach i nie chciało mi się wstać!

Niedźwiedź chciał zagadać do jeżyka.
Widzi, że ten je śniadanie więc mówi:
– Co jesz?
– Co niedźwiedź? – jeżyk odpowiada
Niedźwiedź zgaszony odchodzi na bok i myśli sobie podejdę i zagadam jeszcze raz.
– Co jesz jeżyku?
– Co niedźwiedź misiu? – pada odpowiedź.

Szczyt chamstwa.
Wystraszyć strusia na betonie.

Dwóch milicjantów obserwuje psa liżącego sobie jaja:
– Chciałbym umieć to robić – wzdycha jeden.
– Czyś Ty zwariował, pies cię pogryzie!

Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierzę w łaty.
Spoglądają do atlasu:
– Krowa pije wodę daje mleko.
Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu.
Po chwili wylatuje krowi placek.
Wtedy ten z miską mówi:
– Podnieś jej łeb wyżej, bo muł z dna bierze.

Nad rzeką siedzi krowa i pali trawkę.
Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
– Te, krowa, co robisz?
– Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
– Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem.
– Jasne! Ciągnij macha bracie i poczuj się cool!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił.
Na to krowa:
– Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę. Zresztą – wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy.
Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
– Te bóbr, co robisz?
– Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie trochę.
– Daj trochę stuffu, ja też chcę.
– Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
– Bóbr, k****, WYPUŚĆ POWIETRZE!

Niedźwiedź wpadł do dziury i powybijał sobie wszystkie zęby. Wieczorem szedł leśniczy. Leśniczy świeci tam latarką do tej dziury i się pyta:
– Kto tam?
A niedźwiedź odpowiada:
– NIEŚWIEĆ!

Wchodzi kogut do łazienki a tam…
kurki zakręcone.

Pająk przychodzi do pająka i mówi:
– Cześć! Co robisz?
– Gram w moją nową grę – motylki.
-A skąd ją masz?
– Z sieci.

Mąż mówi do żony:
– Wiesz kochanie ja to bym chciał mieć takiego wk****nego Pitbulla. Chodziłbym z nim na spacery, wszyscy by zazdrościli i w ogóle bym go kochał jak syna.
Żona pomyślała, że skoro mąż tak bardzo go chce to go mu kupi. Poszła do zoo i mówi:
– Chciałabym kupić wkur****go pitbulla.
Właściciel zoo po chwili zastanowienia odpowiada:
– Niestety nie mamy takiego pitbulla ale mogę Pani zaoferować wkur*****go dzięcioła.
Poszedł i po chwili wraca z dzięciołem i demonstruje:
– Na stół mi dzięcioł!
Rach ciach ciach i nie ma stołu.
– Na krzesło mi dzięcioł!
Ciach ciach i nie ma krzesła.
Żona zafascynowana kupuje dzięcioła i wraca z nim przez park i mówi:
– Na park mi dzięcioł!
Ciach ciach parku nie ma.
Wraca do domu i mówi mężowi:
– kochanie kupiłam Ci wkur****go dzięcioła
– Na c**j mi dzięcioł!

Jadą dwie mrówki przez las na rowerach.
W pewnej chwili jedna mówi:
– O kurde mucha mi wpadła do oka!

Idzie zając przez las, spotkał wilka, wilk mówi:
– Chodź się przejedziemy moją nową motorynką.
Jadą 40.
– Zając sikasz po nogach?
– Nie.
Jadą 80.
– No zając sikasz po nogach?
– Nie.
Następnego dnia podjeżdża zając nowym ścigaczem:
– Wsiadaj wilku, przejedziemy się.
Jadą 80.
– No wilk sikasz po nogach?
– Nie.
Jadą 140.
– No wilk sikasz po nogach?
– Nie.
Jadą 320km/h.
– No wilk sikasz po nogach?
A wilk:
– Nie
Na to zając:
– To teraz sraj bo nie mam hamulców