Jasiu chwali się koledze
Jasiu chwali się koledze:
– wiesz na urodzinki dostałem trąbkę i rowerek.
– A z czego się cieszysz bardziej?
– Chyba z trąbki.
– Dlaczego?
– Bo tata daje mi 50 zł, żebym przestał na niej grać.
Jasiu chwali się koledze:
– wiesz na urodzinki dostałem trąbkę i rowerek.
– A z czego się cieszysz bardziej?
– Chyba z trąbki.
– Dlaczego?
– Bo tata daje mi 50 zł, żebym przestał na niej grać.
Na lekcji matematyki Jasio słucha na mp3 piosenek a pani się go pyta:
– Jasiu ile jest 2+2?
Jasio na to
– Mniej niż zeroooo!!!!!!!!!
Kawały o Jasiu Kawały o Księżach
Ksiądz mówi do Jasia:
– Jasiu powiedz dziesięć przykazań
Jasio na to:
– Dziesięć przykazań.
Pani zadała do domu pracę domową o ananasie.
– Następnego dnia pani pyta dzieci:
– Macie zadanie domowe?
– Tak mamy!
– Marta przeczytaj nam swoją pracę
– Ja lubię jeść ananasy.
– Teraz Ty Kingo
– Ja lubię ważyć ananasy.
– A teraz niech Jasiu przeczyta swoją pracę domową.
– Tata z mamą śpią w jedną stronę. A my śpimy im w nogach i wąchamy te ich smrody jak ananasy.
W szkole:
– Dzisiaj omówimy wasze rodziny. Jasiu.
– Moja babcia walczyła w „Ak”
– Aha a możesz wytłumaczyć ten skrót?
– Tak. Moja babcia walczyła w „Akcji Krzyża”
Kawały o Jasiu Kawały o Nauczycielach
Dzwoni Jasiu do nauczycielki:
– Proszę zwolnić Jasia z lekcji.
– A kto mówi?
– Moja mama!
Babcia się pyta Jasia:
– Jasiu ile mam lat?
– Nie wiem, umiem liczyć tylko do stu
Jest Jasiu w wodzie, ma wody po kolana.
Przypływa 1 łódka i pan mówi z tej łódki:
– Jasiu wchodź bo się utopisz.
– Nie ja wierzę w Boga on mnie uratuje.
Przypływa 2 łódka, Jasiu ma wody po pas i pan mówi:
– Wchodź bo się utopisz.
– Nie, ja wierzę w Boga on mnie uratuje.
W końcu Jasiu ma wody po szyję i przypływa 3 łódka i pan mówi:
– Wchodź Jasiu bo się utopisz.
– Nie ja wierzę w Boga on mnie uratuje.
No i Jasiu się utopił.
Jest już w niebie i mówi do Boga:
– Boże ja w ciebie tak wierzyłem, czemu ty mnie nie uratowałeś?
– Bo ty głupi jesteś, ja po Ciebie trzy łódki wysłałem.
Kawały o Jasiu Kawały o Nauczycielach
Pani nauczycielka przyszła na lekcję w bluzce z dużym dekoltem.
Na szyi miała złoty wisiorek w postaci samolocika.
Siedzący w pierwszej ławce Jaś, uporczywie wpatruje się w dekolt.
– Co, Jasiu, podoba Ci się ten mały samolocik?
– Nie, te dwa bombowce.
Kawały o Jasiu Kawały o Nauczycielach Kawały o Księżach
Pani nauczycielka pyta się dzieci czy widziały kiedyś Matkę Boską.
Nagle Jasiu krzyczy:
-ja widziałem.
Nauczycielka pyta Jasia, kiedy?
Jasiu na to:
-gdy sprzątałem w ogródku księdza – z plebani wyszła jakaś pani a Ksiądz na to o Matko Boska, żeby cię nikt nie zobaczył.
Pułkownik do majora:
– Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca, co nie zdarza się każdego dnia. Niech wszyscy żołnierze wyjdą na plac ćwiczeń, będę im udzielał wyjaśnień. W razie deszczu, ponieważ i tak nic nic nie będzie widać, proszę zebrać ludzi w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
– Na rozkaz pułkownika jutro o godzinie 9:00 rano odbędzie się
uroczyste zaćmienie Słońca. Jeśli zajdzie konieczność deszczu,
pan pułkownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co
nie zdarza się każdego dnia.
Kapitan do porucznika:
– Na rozkaz pułkownika jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca.
W razie deszczu zaćmienie odbędzie się w sali gimnastycznej,
co nie zdarza się każdego dnia.
Porucznik do sierżanta:
– Jutro o 9:00 pułkownik zaćmi Słonce na sali gimnastycznej,
co nie zdarza się każdego dnia.
Sierżant do kaprala:
– Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie pułkownika z powodu Słońca.
Jeżeli na sali gimnastycznej będzie padał deszcz, co nie zdarza się każdego dnia, zebrać wszystkich na placu ćwiczeń.
Dwaj szeregowi pomiędzy sobą:
– Zdaje się, ze jutro będzie padał deszcz. Słońce zaćmi pułkownika
na sali gimnastycznej. Nie wiadomo dlaczego, nie zdarza się to
każdego dnia.