Żona do męża
Żona do męża:
– Pamiętasz, jak wczoraj krzyczałam: „Hurra, znalazłam wreszcie te cholerne klucze!”?
– No.
– A wiesz gdzie je potem położyłam?
Żona do męża:
– Pamiętasz, jak wczoraj krzyczałam: „Hurra, znalazłam wreszcie te cholerne klucze!”?
– No.
– A wiesz gdzie je potem położyłam?
Żona wchodzi do kuchni, patrzy a tam mąż leży całkiem nagi na stole, cały obsypany w mące:
– Co Ty wyprawiasz?
– Przecież kazałaś mi ukręcić ciasto na jajach!
Rozmowa w pracy:
– Moja żona jest cudowna. Wieczorem, gdy wracam z pracy, ona całuje mnie, pomaga się rozebrać, zdejmuje mi buty, zakłada kapcie i gumowe rękawiczki.
– A po co gumowe rękawiczki?
– Żeby wygodniej się myło naczynia.
Szaleje pożar.
Małżeństwo wybiega z płonącego budynku.
Żona mówi do męża:
– Wiesz Zdzisiek, po raz pierwszy od 15 lat wychodzimy gdzieś razem.
Jaka kobieta może zawsze powiedzieć, gdzie jest jej mąż?
Wdowa.
0-20 lat – kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale jeszcze nie odkryta.
20-30 lat – kobieta jest jak AFRYKA: gorąca i wilgotna.
30-40 lat – kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie doskonała.
40-50 lat – kobieta jest jak EUROPA: po dwóch wojnach światowych, wykorzystana ale wciąż piękna.
50-60 lat – kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedza gdzie to jest, ale nikt nie chce tam jechać.
Żona wraca do domu i od progu do męża:
– Musimy kupić nowy dywan!
– nie, nie, nie bez takich! Będziesz latać na Miotle!
Najlepsze kawały - Top 100 Kawały o Teściowej Kawały o Jasiu Kawały o Żonach
Jasiu siedzi w parku a przy nim kobieta w ciąży.
Jasiu nie wytrzymuje i się pyta:
– A co pani tam ma?
– Dzidziusia.
– A kocha go pani?
– Oczywiście.
– To dlaczego go pani zjadła?
Mąż sprawdza numery w totku.
Głowna wygrana to 10 mln.
Sprawdza, zgadza sie 1 liczba, 2 liczba …..,6liczba
Krzyczy:
– Hura! Wygrałem.
Żona przybiega i się pyta:
– To gdzie jedziemy, Kanary, Hawaje, Grecja, Kreta?
Mąż jej przerywa i mówi:
– Pakuj się i wypier**laj stąd.
Przychodzi mąż do domu a tam zawitała go żona:
– A co ty robisz goła na łóżku?
– No bo nie mam się w co ubrać.
Mąż idzie do szafy.
Jedna bluzka, dwie bluzki, trzy bluzki, cztery bluzki, pięć bluzek, część Józek, siedem bluzek.
Bandyta włamał się w nocy do domu biznesmena i dobiera się do sejfu.
Nagle zauważa, że obserwuje go żona bogacza.
– No to jak robimy? – pyta kobieta – albo krzyczę wniebogłosy i budzę męża, albo dzielimy się po połowie.
– Dlaczego sołtys przyszedł na dworzec z drabiną?
– Bo się dowiedział, że żona przyjedzie piętrowym pociągiem.