Po tańcu chłopak dziękuje partnerce
Po tańcu chłopak dziękuje partnerce:
– Dziękuję za taniec. Świetnie się bawiłem.
– Ale ja przecież kiepsko tańczę? – kryguje się dziewczę.
– Ale za to jak śmiesznie!
Po tańcu chłopak dziękuje partnerce:
– Dziękuję za taniec. Świetnie się bawiłem.
– Ale ja przecież kiepsko tańczę? – kryguje się dziewczę.
– Ale za to jak śmiesznie!
Misjonarza idącego przez pustynię goni lew, nagle misjonarz upada ze zmęczenia, klęka i zaczyna się modlić :
– Boże! Spraw by to zwierzę miało duszę chrześcijanina!
Lew:
-Panie! pobłogosław ten posiłek, który za chwilę będę spożywał.
Znudzony onanizmem siedmioletni Franio,
zobaczył gołą siostrę i poleciał na nią.
Miłe złego początki, lecz koniec żałosny,
Dostał wp*.*ol od ojca, a syfa od siostry…
Po mszy Jasio podchodzi do księdza i mówi:
– Pańskie kazanie było zajebiste!
– Synu! Nie możesz tak mówić!
– Ale Pańskie kazanie było naprawdę zajebiste!
– Synu, opamiętaj się póki możesz!
– Było tak zajebiste, że postanowiłem dać 1000 zł na kościół.
– Pierdolisz?!
Policjant zatrzymuje samochód, który poruszał się po drodze od krawężnika do krawężnika. W środku siedzi małżeństwo w średnim wieku.
– Panie, ten samochód strasznymi zakosami jeździ!
– Szszszepraszam Panie Własso, pół litrrrra wypilem.
– I to jest powód, żeby dawać żonie prowadzić?
Siedzi facet na ulicy obok kosza z pestkami z jabłek.
Podchodzi policjant i pyta:
-Co tam masz?
-Sprzedaję pestki z jabłek.
-A do czego służą?…
-Po zjedzeniu jednej człowiek staje się mądrzejszy.
-A po ile je sprzedajesz?
-15 zł za sztukę.
-Daj mi jedną.
Policjant zjadł pestkę, pomyślał i mówi:
-Poczekaj chwilę! Za 15 zł mogłem kupić kilka kilo jabłek i mieć z nich mnóstwo pestek zamiast jednej!
-Widzi Pan? Już poskutkowało.
-Rzeczywiście. Daj jeszcze dwie.
Szalejący kryzys ekonomiczny. Dzwoni bankier do bankiera:
– Cześć stary, jak sypiasz?
– Jak niemowlę.
-Żartujesz?
– Wcale nie. Wczoraj całą noc płakałem i dwa razy popuściłem.
– Bileciki do kontroli.
– Nie dam.
– Jak to?
– Ten pociąg ma 2 h opóźnienia. Według rozkładu jazdy ja teraz siedzę w domu i jem kolację.
– Coś taki smutny, Józek?
– Właśnie wróciłem z Afryki. Wyobraź sobie, że współżyłem tam z małpą.
– Nie martw się, nikomu o tym nie powiem. Ona też nikomu nie powie.
– No właśnie! Nie powie, nie napisze, nie zadzwoni…
Dwóch blondynów jedzie pociągiem. Wchodzi konduktor do ich przedziału i mówi:
– Bileciki do kontroli.
Dwaj mężczyźni dają bilety do sprawdzenia, konduktor sprawdza, wszystko w porządku, wychodzi z przedziału. Po wyjściu słyszy szepty:
– Popatrz, nie zorientował się!
Konduktor wchodzi ponownie i mówi:
– Co to za jakieś śmiechy pod nosem! Dawać bilety natychmiast!
– Dobrze, dobrze, już już…
Konduktor sprawdza, ogląda uważnie, wszystko się zgadza. Wychodzi z przedziału, ale znów słyszy szepty:
– Patrz! Drugi raz i się nie zorientował! Co za tuman!
– Jaki tuman?!! Co wy kombinujecie?! Coś wydajecie mi się podejrzani.. Do kierownika!
– Nie nie, prosimy…
– Do kierownika bo was wyrzucę z pociągu!
Przychodzą do kierownika, konduktor opowiada całą sytuację. Kierownik bierze bilety od blondynów, sprawdza, wszystko w porządku. Chłopcy wychodzą, i śmiejąc się pod nosem szepczą:
– Popatrz! Kierownik i się nie zorientował!
Wściekły kierownik zatrzymuje mężczyzn i krzyczy:
– Jak mi natychmiast nie powiecie co kręcicie, to waszym przystankiem będzie komenda policji! Przyznawać się, teraz!
– Nie nie nie, proszę pana prosimy… my tylko zamieniliśmy się biletami!
Wchodzi facet do sklepu zoologicznego i stwierdza, że chcę kupić zwierzątko. Właściciel informuje go, że ma gadającą stonogę.
– Naprawdę, za ile?
– Jak dla pana… 200 zł.
Zachwycony facet kupuje stonogę i bierze ją do domu.
Po dotarciu na miejsce kładzie pudełko po zapałkach ze stonogą w środku na stole, otwiera je i mówi:
– Panie Stonogo, masz ochotę na kielonka?
Stonoga nic nie odpowiedział. Facet stwierdził, że pewnie jest zmęczony po podróży, więc może później sobie z nią pogada.
Po godzinie znowu otwiera pudełko i rzecze:
– Panie Stonogo, kielonka?
Stonoga znowu nic nie opowiedziała.
Facet robi się podejrzliwy i stwierdza, że jak za godzinę stonoga się nie odezwie, to pójdzie do sklepu zoologicznego i złoży reklamację.
Po godzinie znowu otwiera pudełko i rzecze:
– Panie Stonogo, kielonka?
– Słyszałem cię za pierwszym razem kretynie, buty zakładam.
Przychodzi blondynka do kina i mówi:
– Poproszę bilet na film „Mroczna zagadka”.
Po zakupie biletu wraca do kasy ponownie i mówi:
– Poproszę bilet na film „Mroczna zagadka”.
Zdarzyło się to jeszcze raz, wreszcie zaciekawiona ekspedientka mówi:
– Po co pani kupuje już trzeci bilet na ten sam seans?
– No bo ten facet przy wejściu podarł mi już drugi bilet!!!