Idą dwaj faceci po torach jeden ślepy, drugi bez rąk
Idą dwaj faceci po torach jeden ślepy, drugi bez rąk.
Ślepy do tego bez rąk:
– Weź mój bagaż, a ja się rozejrzę.
Idą dwaj faceci po torach jeden ślepy, drugi bez rąk.
Ślepy do tego bez rąk:
– Weź mój bagaż, a ja się rozejrzę.