– Małgosiu rozkracz się.
– Kraaa!

Przychodzi Jasiu do mamy i mówi:
– mamo siusiu mi się chce
– nie mówi się siusiu tylko gwizdać
Drugiego dnia Jasiu śpi z dziadkiem.
Wieczorem budzi się i mówi:
– dziadku gwizdać mi się chce
– to zagwiżdż mi do ucha.

Jasiu idzie się wykąpać, ale bardzo szybko wybiega z łazienki.
– Jasiu co się stało? – pyta mama
– W naszej wannie coś jest pomarszczonego
– Jasiu przecież przyjechała do nas babcia i się kąpie
– Ojej będę miał uraz do końca życia.

Przychodzi Jasiu szczęśliwy ze szkoły do domu i od progu woła:
– mamo dostałem piątkę z polskiego!
– z czego się cieszysz i tak masz raka.

Ksiądz mówi do Jasia:
– Jasiu powiedz dziesięć przykazań
Jasio na to:
– Dziesięć przykazań.

Nauczycielka do Jasia:
– Jasiu dlaczego nie było Cię wczoraj w szkole?
– Bo mama wyprała mi skarpetki.
– I to był powód, żeby nie iść na sprawdzian?
– Nie, proszę pani, ale na tych skarpetkach miałem ściągę.

Pani mówi do dzieci:
-Znacie jakieś zwierzątko na literę A?
Jaś podnosi rękę, wstaje i mówi:
-A może to karp?
Pani:
-Nie, to nie karp! Jasiu siadaj.
A może znacie zwierzątko na literę B?
Jaś wstaje.
-Będzie to karp?
Pani:
-Jasiu wyjdź za drzwi!
Jaś wychodzi a pani mówi:
– Znacie może zwierzątko na literę C?
Nagle drzwi się otwierają a jaś zza drzwi woła:
-Czyżby to był karp?

Jasiu cały mokry przychodzi do domu.
Mama pyta chłopca, co się stało?
– mieliśmy się bawić w pieski ale ja nie chciałem być jamnikiem wiec zostałem drzewkiem…

Pani w szkole pyta Jasia kim chce zostać w przyszłości.
Jasiu mówi:
– Proszę pani ja chce zostać menelem. Niech pani pomyśli zero ZUSU, podatków, NFZ się tobą nie interesuje.
Dwadzieścia lat później Jasiu spogląda z 8 piętra swojego hotelu w Dubaju na szereg nieruchomości i mówi.
– K***a! Gdzie popełniłem błąd!?

– Kaziu, dlaczego wnosisz to wiadro z wodą do sypialni?
– Bo tata prosił, żeby go o piątej po cichu obudzić.

– Co Ty przyniosłeś w tym futerale na skrzypce? – dziwi się nauczycielka muzyki
– Przecież to pistolet maszynowy!!!
– Ale heca, ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami…

Idzie Jasiu ulicą i spotyka swoją nauczycielkę:
– Witaj Jasiu czym się zajmujesz?
– Wykładam chemie…
– A gdzie?
– W Biedronce.