Różnica między czarną a białą kobietą
Jaka jest różnica między czarną a białą kobietą?
-biała jest na okładce Playboya a czarna na okładce National Geographic
Jaka jest różnica między czarną a białą kobietą?
-biała jest na okładce Playboya a czarna na okładce National Geographic
Kobieto, zapamiętaj!
To, że facet stale myśli o seksie, to sposób, w jaki natura chroni słabszą płeć. Gdybyśmy nie mieli ochoty was przelecieć, to z waszymi charakterami byście zostały zajebane maczugami jeszcze przed epoką kamienia łupanego.
– Cześć, śliczna, czym się zajmujesz?
– Wynajmuję wnętrza.
– O, a jakie?
– Usta za stówę, dupę za pięćset.
Kochanka poprosiła mnie dzisiaj, żebym jej naostrzył noże kuchenne. Ostrzyłem i tak mnie dopadła refleksja, że ja od kilku lat w swoim domu noży nie ostrzyłem, a one cały czas ostre…
– Chciałbyś obudzić się w przyszłości?
– No jasne!
– No to dawaj szkło. Dwa litry kupiłem…
Premier Morawiecki odwiedza polskie miejscowości i sprawdza jak się żyje obywatelom po wprowadzeniu Polskiego Ładu.
Pyta:
– Czy wam czegoś brakuje?
Najczęściej słyszy odpowiedź:
– Słów!
Szybki Loopez spędza namiętne chwile ze swoją kochanką, gdy nagle ktoś puka do drzwi.
– O nie! – mówi spanikowana dziewczyna – To pewnie mój mąż, szybko, wyskocz przez okno!
I wyskoczył.
Kochanka podchodzi do drzwi i pyta:
– Kto tam?
– To ja, Szybki Lopez, zapomniałem skarpet.
Uśmiech to druga dobra rzecz, którą może zrobić kobieta ustami.
Poproszę papier do dupy.
– Proszę pana – mówi się papier toaletowy!
Dobrze to poproszę papier toaletowy. Acha i jeszcze poproszę mydło.
– Toaletowe?
– Nie, nie… do twarzy!
– Rozbiorę się dla ciebie w połowie. Którą część chcesz zobaczyć?
– Przód.
Rozmowa kwalifikacyjna:
– Więc ile ma pan lat?
– 30.
– A jak długo pan pracował w poprzedniej firmie?
– 35 lat.
– Jakim cudem?
– To przez nadgodziny…
Szedł sobie facet nocą. Zachciało mu się seksu. Nie bardzo było kogo, więc zaczął kombinować. Patrzy – pole dyń. Nie namyślając się wiele, zerwał dynię, wyciął w niej otworek i dyma. Dyma, aż furczy.
Sytuację zauważył przechodzący policjant:
– Posterunkowy Wasiluk. Co pan tu, do kur*wy nędzy, wprawia?! Rucha pan dynię?! – ryknął stróż prawa.
– Która godzina? – pyta facet, nie przerywając dymanka.
– Pięć po północy.
– Panie władzo, pewnie pan nie uwierzy, ale pięć minut temu to był Kopciuszek…