Przychodzi blondynka do apteki
Przychodzi blondynka do apteki:
-dzień dobry,czy są testy ciążowe?
-tak są
-a trudne?
Przychodzi blondynka do apteki:
-dzień dobry,czy są testy ciążowe?
-tak są
-a trudne?
Przychodzi blondynka do sklepu z „zabawkami” z zamiarem kupna wibratora. Sprzedawca się pyta:
– Może ten „kolba kukurydzy”?
– Nie, nie…
– A ten „big black”?
– Nie… ale ten będzie dobry, o tak, ten!
– Ok. Zapakować?
Blondynka lekko zmieszana ale łapie się za kostki i mówi:
– Proszę
Wchodzi blondynka do windy, a tam stoi facet i pyta się:
-Na drugie ?
-Agnieszka.
Jest pogrzeb… Trumna w dole, ludzie rzucają kwiaty… Nagle coś uderzyło w trumnę. Ludzie patrzą po sobie. Blondynka stojąca przy dole mówi:
– Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była zamknięta, kupiłam bombonierkę.
W pociągu jedzie Polak, Niemiec, zakonnica i blondynka. Wjechali do tunelu i nagle usłyszeli trzask uderzenia w twarz. Gdy wyjechali z ciemności, zobaczyli, że Niemiec się trzyma za policzek.
Zakonnica sobie myśli: – No tak, świnia złapał blondynę za kolano i dostał w pysk!
Blondynka sobie myśli:
– To idiota, zamiast mnie, to się pomylił i macał zakonnicę, więc dostał w ryja.
Niemiec sobie myśli:
– Polak zboczeniec złapał którąś, a ta myślała, że to ja, i mnie walnęła.
Polak sobie myśli:
– W następnym tunelu znów mu przywalę.
Po co blondynka stawia wieczorem na stoliku nocnym dwie szklanki: jedną z wodą, drugą pustą?
– Bo nie wie, czy rano będzie się jej chciało pić, czy nie.
Blondynka zwierza się:
– Nie wiem co w tamtych czasach kobiety widziały w mężczyznach?
– W tamtych czasach, to znaczy kiedy?
– Zanim wynaleziono pieniądze…
Wraca blondynka od kosmetyczki i mówi do koleżanki :
– Słuchaj, byłam w salonie piękności.
– I co? Zamknięte było?
– Co mają wspólnego ze sobą blondynka i internet??
– I jedno i drugie ma wielu użytkowników.
Blondynka wsiada do autobusu. Nagle słyszy, że w torebce dzwoni jej telefon.
Szuka, szuka i nie może znaleźć. Cała wściekła rzuca torebką i krzyczy na cały autobus:
– Ja pie**ole! Pewnie znowu zostawiłam na przystanku!
Wchodzi zapłakana blondynka do baru i wyżala się barmanowi:
– Dlaczego wszyscy się ze mnie śmieją, że jestem tak głupia?
– Nie martw się – mówi barman- znam kogoś kto jest głupszy. Woła siedzącą obok rudą i mówi:
– Idź do domu i sprawdź czy cie tam nie ma.
Po 10 minutach przychodzi ruda i mówi:
– Nie, nie ma mnie tam.
A blondynka się śmieje:
– JAKA GŁUPIA! JA BYM ZADZWONIŁA!
Blondynka opowiada swojej koleżance, jak spotkała dżina i mówi:
– Dżin się mnie pytał, co chcę: idealną pamięć i inteligencję, czy duży biust?
– I co wybrałaś?
– Yyy, nie pamiętam…