Żona gotuje zupę dla męża,niechcąco rozlała zupę
Żona gotuje zupę dla męża,niechcąco rozlała zupę : -Zobacz wyglądam jak świnia. -No,i dotego zalałaś się zupą.
Żona gotuje zupę dla męża,niechcąco rozlała zupę : -Zobacz wyglądam jak świnia. -No,i dotego zalałaś się zupą.
Świątynia Shaolin, uczeń pyta Mistrza:
– Mistrzu, jaka jest różnica między perłą a kobietą?
– Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę z jednej tylko…
Uczeń zmieszany:
– Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza, ale słyszałem o kobietach, które można nawlec z obu stron.
Na co mistrz odrzekł:
– To nie kobiety, to Perły!
Chłop z synem wożą ziemniaki dzwonią od domu do domu pytając. Piękna paniusia zagaduje do syna, że chętnie by wzięła worek, ale nie ma pieniędzy i może zapłacić w naturze. Na to syn:
– muszę zapytać tatę
na to kobieta zdziwiona
– dlaczego musisz pytać tatę?
– a bo w zeszłym roku żeśmy tak przejeb… 2 tony
Żona do męża przed wyjściem na plażę:
– Chiałabym założyć coś, co zadziwi wszystkich!
– To załóż łyżwy…
Żona uradowana wybiega z łazienki:
– Zenek, zrzuciłam dwa kilogramy!
– Tylko nie zapomnij spuścić wody.
– Siemonie Markowiczu, wasza żona od paru dni gra na flecie, ale chyba wcześniej grała na pianinie?
– Tak. Trochę mi to zajęło, zanim ją przekonałem, żeby zmieniła instrument.
– I jest różnica?
– Zdecydowana. Nie może teraz przy graniu podśpiewywać.
o Zwierzątkach O mężach Kawały o Żonach
Mąż zakłada kurtkę i woła do żony:
– Ty stara! Idę do baru, zakładaj kurtkę.
żona uśmiechnęła się pod nosem, bo myślała że wyjdzie gdzieś w końcu na miasto i mówi:
– Naprawdę, bierzesz mnie ze sobą?
a mąż na to:
– Pogięło cię. Wyłączam ogrzewanie.
Przychodzi grabarz do domu i mówi do żony:
– Dawaj obiad bo miałem ciężki dzień.
– A co się stało? – pyta żona.
– Wiesz, dzisiaj chowaliśmy znanego artystę i miał taki aplauz, że musieliśmy go dziewięć razy wykopywać.
Żona z kochankiem w łóżku, a tu do drzwi puka mąż, więc kobicina gołego kochanka upycha w szafie. Mąż zmęczony po pracy szybko kładzie się do łóżka i zasypia. Tymczasem kochanek okryty futrem wypełza z szafy.
Mąż się budzi:
– Kto tam?
– Mol…
– A futro?
– Aaa, zjem w domu…
Sypialnia. Żona stoi naga przed lustrem i mówi do męża:
– Czuję się okropnie. Jestem stara, gruba i brzydka. Mógłbyś chociaż powiedzieć mi jakiś komplement!
– Masz bardzo dobry wzrok.
Dwóch zawianych facetów idzie ulicą. Nagle jeden z nich pyta się tego drugiego:
– Ty, a właściwie to gdzie ty mieszkasz?
Drugi odpowiada: Widzisz tamten blok pomalowany na brązowo?
– Tak.
– A widzisz tam na piątym piętrze, co się pali światło?
– Tak.
– To jest moje mieszkanie. A widzisz tą blondynę tam na balkonie? Tą z dużym cycem?
– Tak.
– To moja żona. Widzisz tego faceta, co ją od tyłu obejmuje?
– Tak.
– To ja.
Żona nakryła męża jak walił konia pod prysznicem
– Stary, poj….bało cię , co ty wyprawiasz ?
– Op….dol się , to moja sprawa z jaką prędkością się myje