Kawały o Jasiu Kawały o Nauczycielach
Proszę Pani, ja się w pani chyba zakochałem
Proszę Pani, ja się w pani chyba zakochałem – mówi swojej nauczycielce 10-letni Jaś.
– Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
– A kto lubi, będziemy uważali
Kawały o Jasiu Kawały o Nauczycielach
Proszę Pani, ja się w pani chyba zakochałem – mówi swojej nauczycielce 10-letni Jaś.
– Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
– A kto lubi, będziemy uważali
Nauczycielka w szkole zadała dzieciom na za tydzień napisanie wypracowania pt: "Co niezwykłego zdarzyło się w mojej rodzinie w ostatnim czasie".
Po tygodniu pani prosi Jasia, aby zaczął czytać swoją pracę.
Jasio zaczyna:
– Mój tatuś wpadł do studni w zeszłym tygodniu.
– O mój Boże, czy wszystko z nim w porządku? – zmartwiła się nauczycielka.
– Chyba już tak, bo wczoraj przestał krzyczeć o pomoc.
Nauczyciel kazał Jasiowi napisać 100 razy:
"Nie będę mówił TY do nauczyciela".
Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane 200 razy:
– Dlaczego napisałeś 200 razy? Kazałem tylko 100.
– Żeby ci zrobić przyjemność, bo cię lubię stary!.
Kawały o Jasiu Kawały o Nauczycielach
Nauczyciel się wkurzył na Jasia, że mówi do niego na ty i kazał mu napisać w zeszycie: nie będę mówił do nauczyciela po imieniu.
Na drugi dzień nauczyciel czyta i mówi:
– Jasiu, ale ty napisałeś 200 razy, a nie 100.
– Bo cię lubię Kaziu.
o Zwierzątkach Kawały o Nauczycielach
Pan od chemii pyta Jasia:
– Co to jest SO2?
Jasio nie wie, ale po kilku minutach odpowiada:
– Ee… kurczę, mam to na końcu języka.
Nauczyciel strasznie przeraził się:
– Chłopcze wypluj to, to kwas siarkowy!
o Zwierzątkach Kawały o Nauczycielach
Trzech nauczycieli za czasów RFN chciało wyjechać za granicę, ale potrzebne im były zaświadczenia od policji, że mogą opuścić granicę. Poszli więc na komendę i wchodzą po kolei. Pierwszy wszedł nauczyciel z gimnazjum i za chwilę wychodzi. Pozostali od razu pytają – dostał pozwolenie czy nie. On na smutny odpowiada, że nie dostał. Wchodzi drugi nauczyciel z liceum… Za chwilę wraca i ta sama sytuacja: nie dostał. Wchodzi trzeci nauczyciel ze szkoły specjalnej. Nie ma go z pięć minut… W końcu wychodzi zadowolony, że dostał pozwolenie. Koledzy zdziwieni pytają się jak on to zrobił, a on na to mówi tak:
– Podszedłem do policjanta, położyłem mu podanie na biurku i mówię mu: „Tu podpisz i jeszcze tu i tu, tak jak cię w szkole uczyłem”.
Najlepsze kawały - Top 100 Kawały o Teściowej Kawały o Jasiu Kawały o Nauczycielach
Jasiu przychodzi do szkoły i pyta się nauczycielki:
-Czy ukarałaby mnie pani za coś czego nie zrobiłem?
-Oczywiście, że nie!
– To ja nie zrobiłem pracy domowej.
Nauczycielka przepytuje uczniów:
– Masza, co mamy od kury?
– Jajka i mięso.
– Dobrze. Pietia, co mamy od owcy?
– Mięso i wełnę.
– Dobrze. Wowaczka, co mamy od krowy?
– Zadania domowe.
Nauczycielka zwraca się do ucznia:
– Wymień 5 zwierząt afrykańskich.
– Lew, słoń i trzy żyrafy
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
– Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
– Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobiejakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
– Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
– Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
– Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
– Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
– Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
– Waleria, tragedia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
– Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
– Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
– Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy…
Kawały o Jasiu Kawały o Nauczycielach
Jasiu, jeśli przed sobą masz północ, po lewej ręce zachód, a po prawej wschód, to co masz z tyłu? – pyta nauczyciel geografii.
– Powiedziałbym, ale się wstydzę – odpowiada Jasiu.
Kawały o Jasiu Kawały o Nauczycielach
– Jasiu do tablicy!
– Spier*alaj!
– Co powiedziałeś?
– Spier*alaj!
– Do dyrektora!
– Nie pójdę do niego, bo mu śmierdzą nogi.
– Ach, ty gówniarzu!
Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora.
– Panie dyrektorze, ten gówniarz mówi do mnie żebym spier*alała, a o panu, że śmierdzą panu nogi!
– Ach, ty szczeniaku! – krzyczy dyrektor mocno wkurzony. – Dawaj numer do ojca!
– Nie dam.
– Dawaj!
Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni… Odzywa się automatyczna sekretarka:
– Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawić wiadomość.
Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie nauczycielka pyta:
– No i co robimy, panie dyrektorze?
– Ja idę umyć nogi, a pani niech spier*ala… :)))